Klubowe newsy

Dramatu / komedii ciąg dalszy...
Dramatu / komedii ciąg dalszy...

Dramatu / komedii ciąg dalszy...

W minioną sobotę zespół seniorów podejmował GKS Rzemieślnik Kwilcz. Drużyna gości nie prezentuje się w tym sezonie dobrze,ale i my gramy przysłowiowy piach i ten mecz był szansą na poprawienie nastrojów dla obu ekip.

Od początku meczu odważniej zaatakowali goście i mimo,że ich akcje były chaotyczne to i tak nasza defensywa nie radziła sobie najlepiej.
Już w 7 minucie kompilacją błędów "popisał się" Szymon Czechowski. Najpierw stracił piłkę, następnie bez sensu faulował,a przy rzucie wolnym krył powietrze i mielibyśmy 0:1 gdyby nie pozycja spalona Marcina Buszkiewicza.
Chwilę później błąd w ustawieniu Błażeja Młodożyńskiego i kolejny raz mamy szczęście ,że napastnik Rzemieślnika, Mateusz Kostrzyński był na pozycji spalonej.
W 15 minucie wreszcie się odgryzamy. Akcja dobrze współpracującego duetu w środku pola Adam Zaid - Michał Jaśkowiak i Jasiu kapitalnie zagrywa na wolne pole,a tam jak pocisk wystartował Kamil Postół i znalazł się sam na sam z bramkarzem rywala. Niestety Kamyk ten pojedynek przegrał w koszmarnym stylu. Uderzył wprost w broniącego Przemysława Szymanowskiego, który odbił piłkę przed siebie. Dopadł do niej Marcin Chorowski i również fatalnie skiksował.. Mało tego, Marcin ponownie dobijał bezskutecznie i piłka znów trafiła do Kamyka,ale i on nie potrafił trafić do siatki. Cyrk w najczystszej postaci Panowie... Z tej sytuacji nasi "snajperzy wywalczyli" rzut rożny.
Nie tylko nasi napastnicy się mylili... W 27 minucie prostopadłe zagranie jednego z zawodników Rzemieślnika. Do piłki dobiegł Błażej Młodożyński, który zamiast przyjąć futbolówkę postanowił wybić ją na aut. Zrobił to na tyle nieudolnie,że po kopnięciu piłka trafiła naszego zawodnika w rękę i Panowie sędziowie popisali się znajomością,a w zasadzie nieznajomością przepisów (a wystarczy oglądać mecze w tv gdzie co rusz bębnią,że gdy piłka jest zagrana najpierw nogą bądź głową,a następnie trafia w rękę nie mając wpływu na sytuację- nie gwiżdżemy). Rzut karny z kapelusza i mamy 0:1.
Na szczęście 3 minuty później doprowadzamy do remisu. Fantastyczną asystą popisał się Maciej Iłowiecki, który mięciutko zagrał nad obrońcami przyjezdnych,a strzałem z woleja lewą nogą bramkę zdobył Michał Jaśkowiak.
Do przerwy mogliśmy prowadzić kiedy to po rzucie rożnym wreszcie świetnie spisał się Szymon Czechowski jednak jego strzał obrońcy wybili z pustej bramki.
W przerwie jedna zmiana. Uraz zgłosił dobrze grający tego dnia Maciej Iłowiecki i jego Miejsce zajął Michał Ratajski.
Początek drugiej połowy to katastrofalny błąd na linii Jędrzej Gramza - Maciej Wydmuch. Jędrek krzyknął "moja" niepewnie wychodząc z bramki,a Maciej zamiast asekurować sytuację do końca totalnie odpuścił z czego nie omieszkał skorzystać Krzysztof Gaweł i mieliśmy 1:2.
W 60 minucie miejsce kompletnie niewidocznego Marcina Chorowskiego zajął Marcin Woźny i już przy jednym z pierwszych kontaktów z piłką Marcel kapitalnie obsłużył Kamyka, jednak ten z kolei nie potrafił dokładnie dograć do będącego na dogodnej pozycji Michała Jaśkowiaka.
W 77 minucie miejsca Jasia i Adnana Zaida zajęli Kacper Klause i Józef Świderczuk. Zmiany te nie wniosły nic.. Kacper, który jest zawodnikiem lubiącym grę kombinacyjną w środku pola miał za zadanie walczyć między stoperami gości, natomiast Józef delikatnie mówiąc nie szukał gry...
Szansę za to miał ponownie Kamil Postół, który otrzymał podanie w pole karne i świetnie poradził sobie z obrońcą jednak jego strzał okazał się... podaniem do bramkarza. Mimo,że Kamyk starał się bo tego odmówić mu nie można to tego dnia nie trafiłby kamieniem do jeziora stojąc na brzegu...
Trafili za to goście podsumowując nasz występ....
Błąd Błażeja Młodożyńskiego, rykoszet i bramkę zdobywa Mateusz Kostrzyński.
Przegrywamy w fatalnym stylu. Na boisku coś się zacięło i nie stanowimy kolektywu. Na dzień dzisiejszy jesteśmy zespołem może środka tabeli.. Może...
Koniec z głaskaniem po głowach i czas zasuwać bo nikt się przed nami nie położy, a wystarczy, że byle rywal ma odrobinę ambicji i przegrywamy...
30 września kolejny ligowy mecz. Tym razem jedziemy do Rożnowa i jeśli tam nie zostawimy serca na boisku, skończy się blamażem...

Suchary - Rzemieślnik 1:3
Bramki:
0:1 Adam Lehmann 27 min.
1:1 Michał Jaśkowiak 30 min.
1:2 Krzysztof Gaweł 54 min.
1:3 Mateusz Kostrzyński 88 min.

Skład Suchary:
Gramza- Iłowiecki (46 Ratajski), Czechowski, Wydmuch, Młodożyński, M.Klause (86 Sobkowiak) - Adam Zaid (88 Bręczewski), Jaśkowiak (77 K.Klause), Postół - Chorowski (60 Woźny), Adnan Zaid (77 Świderczuk)